Relacje damsko-męskie

Czy masz już dość dynamiki, w której to Ty zawsze musisz starać się o kobiety, biegać za nimi i prosić o ich uwagę? Czy nie byłoby miło przynajmniej raz znaleźć się w sytuacji, gdzie to ona pisze pierwsza? Zabiega o spotkanie z Tobą? Upewnia się, że między Wami wszystko dobrze? Jeśli ten opis brzmi jak science-fiction to tym bardziej musisz uważnie przeczytać poniższy artykuł – mogą to być najważniejsze informacje na temat relacji, jakie kiedykolwiek przeczytasz.

Jak to jest z tym byciem wyzwaniem dla kobiety?

Na samym początku musimy ustalić sobie jeden, brutalny fakt – zostałeś okłamany. Zdrowa forma relacji to nie taka, w której Ty jako facet robisz 100 procent wysiłku, a dziewczyna łaskawie zgadza się na Twoje propozycje lub nie. Jeśli raz za razem lądujesz w takiej pozycji, to robisz coś fundamentalnie źle.

Jest grupa mężczyzn, o których kobiety zabiegają. Którzy są dla nich nagrodą. Dziewczyny piszą do nich pierwsze, czasem nawet proponują spotkanie. Myślą o tych facetach obsesyjnie, jednocześnie odpisując innym “na odwal się”. Za każdym razem, gdy telefon zawibruje, one z przyspieszonym sercem łapią telefon i przeżywają rozczarowanie. To nie On napisał, tylko jeden z orbiterów – czyli facetów, którzy są na każde zawołanie, którymi one nie są absolutnie zainteresowane.

Wiem, jaka jest Twoja pierwsza myśl – faceci, którzy są nagrodą, o których dziewczyny się starają to muszą być jacyś bogaci modele z sylwetką greckiego boga. 

Zdziwię Cię. Bycie nagrodą, czy wyzwaniem dla kobiety niewiele ma wspólnego z wyglądem, czy hajsem. Te rzeczy oczywiście są bardzo ważne, dlatego dbaj o siebie jak możesz i rozwijaj karierę. Nie lekceważ jednak potęgi emocji. Faceci, o których dziewczyny się starają wywołują silne emocje w kobietach. Chodzi o aurę, jaką roztaczają i to, jak się z tymi dziewczynami komunikują. 

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość – Ty też możesz tego się nauczyć.

Co zrobić, by to kobieta się starała?

Kobiety starają się o mężczyzn, którzy mają w ich oczach dużą wartość i nie są potrzebujący (wyniki najnowszych badań wskazują, że “bycie potrzebującym” jest najmniej atrakcyjną cechą, jaką może reprezentować mężczyzna!). Poniżej rozbijemy sobie na czynniki pierwsze: czym ta wartość jest i jak możesz od dziś zachowywać się bardziej atrakcyjnie – i tym samym zacząć mocniej angażować w relację z Tobą kobiety, z którymi się komunikujesz.

Bądź mniej dostępny

Po pierwsze, kobieta musi mieć przestrzeń by się starać! Bardzo często faceci tej przestrzeni nie dają, bo się podlizują, są na każde zawołanie, ciągle piszą, nie zostawiają żadnej tajemnicy, sytuacji, w której kobieta może się zastanowić – czy ja mu się podobam? Czy się jeszcze odezwie? Ta przewidywalność jest nudna. Bądź mniej dostępny. Jeśli dziewczyna zwykle odpisuje Ci po 2-3 godzinach, a Ty jej za każdym razem natychmiast, gdy dostaniesz od niej wiadomość, co to komunikuje? Że czekasz przy telefonie jak przy ołtarzyku, aż ona łaskawie się do Ciebie odezwie. Że nie masz nic lepszego do roboty.

Zbyt duża dostępność z Twojej strony w kontekście odpisywania, czy terminów, kiedy możesz z nią się spotkać jest bardzo nieatrakcyjna. Pokazuje, że nie masz zbyt interesującego życia lub (co gorsza) ta nowopoznana dziewczyna (której jeszcze przecież w zasadzie dobrze nie znasz) jest dla Ciebie tak priorytetowa, że stawiasz ją ponad wszystko inne. Jesteś w stanie zmienić dla niej nawet najważniejsze plany.

Teraz masz dwie opcje. Możesz poradę o mniejszej dostępności potraktować jako “technikę” i udawać mniejszą dostępność – jest to słabe rozwiązanie. Druga opcja (trudniejsza) to zbudowanie sobie na tyle ciekawego, wypełnionego świetnymi relacjami, aktywnościami życia, byś nie musiał tej mniejszej dostępności udawać. Dziewczyna będzie naturalnie czuła od Ciebie, że nie potrzebujesz jej do szczęścia, a Twoje życie jest bardzo interesujące i pełne bez niej.

Mi czasem zdarza się odpisywać nie tylko dziewczynom, ale też bliskim znajomym po 12 lub 24 godzinach. Nie dlatego, że nie chcę się z nimi komunikować, a po prostu nie mam czasu/przestrzeni na to! Bardzo dużo pracuję, a w momencie, kiedy mogę odejść od pracy wolę spotkać się z kimś na żywo, zrobić coś w prawdziwym życiu, niż wejść na komunikator i odpisywać wszystkim po kolei.

Wszystkie dziewczyny, z jakimi randkowałem w życiu musiały się do tej mojej ograniczonej dostępności zaadaptować. Te z kolei, którym to mocno nie odpowiadało bardzo szybko nauczyły się, że ja się dla nich nie zmienię – to one musiały znaleźć sobie coś ciekawszego do roboty, niż siedzenie przed telefonem w oczekiwaniu, kiedy się odezwę. Nie mogłem brać odpowiedzialności za “nudne” życie dziewczyny.

Brak dostępności w relacjach działa na identycznej zasadzie, co ograniczona pula biletów na dane wydarzenie, czy limitowana edycja dowolnego gadżetu. W głowie pojawia się “czy mogę to dostać? Jakie mam na to szanse?”. A gdy w końcu Ci się udaje, naprawdę to doceniasz, bo wiesz, że nie każdy miał tyle szczęścia. Bądź unikatowym towarem, limitowaną edycją.

Nie podlizuj się, bądź asertywny

Miej nastawienie “przyciągnął mnie twój wygląd, ale zostać mogę tylko dla twego charakteru”. Prezentuj ramę sprawdzającą – zadawaj pytania, dociekaj, czy ona robi coś fajnego w życiu. Miej też jaja, by się z nią nie zgodzić. I znów, nie traktuj tego jako “technikę”, tylko po prostu bądź autentyczny. Jeśli się w czymś zgadzacie z dziewczyną to świetnie, bo podobieństwa się przyciągają i jest to świetny sposób na budowanie połączenia emocjonalnego. Natomiast w momencie, gdy masz inne zdanie niż kobieta na jakiś temat, to powinieneś być w stanie w elokwentny sposób wyłożyć odpowiednie argumenty i naświetlić swój sposób patrzenia na dane zagadnienie.

Mów wprost o swoich wymaganiach odnośnie kobiet 

Mów o tym, co Ci się w kobietach podoba, a co nie. Co jest dla Ciebie ważne w kontekście relacji. Prezentując się jako facet z wymaganiami pokazujesz jej, że ładna buzia nie wystarczy do tego, byś chciał kontynuować z nią relację. Dziewczyna widzi wtedy, za co może otrzymać “punkty” i nabiera ochoty, by się o nie starać. Więcej o tym pisałem w tym artykule poświęconym flirtowi. Przeczytaj artykuł: Jak flirtować z kobietą.

Co zrobić, by to kobieta się starała?

Miej ciekawe, ambitne życie i opowiadaj o nim (bez chwalenia się)

Bądź dumny ze swoich życiowych osiągnięć i naucz się mówić o nich. Zwykle faceci nie chcą tego robić, bo obawiają się, że wypadną na kogoś, kto się chwali. W stu procentach się zgadzam – jeśli powiesz dziewczynie “ja to wiesz, maleńka, firemkę taką prowadzę, hajsik leci, fajnie jest” to wypadniesz na debila.

Można natomiast zakomunikować to samo w formie historii, w której pokażesz, z czym wiązało się dojście do tego konkretnego momentu w życiu. Gdzie odkryjesz też drugą stronę medalu, opowiesz o swoich zmaganiach, ciężkich emocjach i momentach zwątpienia. To tak zwane “chwalenie się poprzez żalenie się”, które jest bardzo pozytywnie odbierane – bo prezentujesz się jako osoba z krwi i kości. Jako ludzie mamy bardzo wyczulony “bullshit detector”. Nie ufamy i nie potrafimy za pomocą empatii połączyć się z kimś, kto mówi tylko o pozytywach danego zjawiska – bo podświadomie wiemy, że życie tak nie działa.

Za każdym sukcesem stoją porażki, cięższe chwile. Trudna droga, którą trzeba było pokonać. Opowiadając o tej drodze stajesz się w oczach słuchacza kimś, z kim może on się utożsamić.

Generalnie, im ciekawsze życie masz od kobiety, z którą randkujesz, tym większym wyzwaniem dla niej się stajesz. Ona chce być częścią tej Twojej codzienności, bo jest po prostu bardziej ekscytująca. Sporo w życiu podróżowałem i zauważyłem, że za każdym razem, gdy zaczynam opowiadać jakieś perypetie, zabawne historie z moich eskapad, dziewczynom zaczynają świecić się oczy. Z powodu mojej pracy, gdzie od ponad dekady uczę facetów jak flirtować, poznawać kobiety, stawać się najlepszą wersję siebie, posiadam też w zanadrzu setki ciekawych, intrygujących historii. 

Tak, rozumiem Twoją obiekcję – gdzie tu łatwa technika, jaką można zastosować? Przecież jeśli teraz nie masz ciekawego życia, to nie możesz tego nadrobić na pstryknięcie palcami. Widzisz, prawdziwy sukces z kobietami to nie garść technik. To ciągła praca nad sobą, by stawać się bardziej atrakcyjnym, szczęśliwym i spełnionym mężczyzną. Dlatego zamiast myśleć tylko o dziewczynach, pomyśl przede wszystkim o sobie. Jakie masz ambicje? Jak chciałbyś, by wyglądało Twoje życie? Może powinieneś zmienić pracę? Może chcesz wyjechać gdzieś i pracować z laptopa popijając sok ze świeżego mango na tropikalnej wyspie? Świat stoi otworem, ale tylko przed osobami, które są na tyle odważne by zaryzykować i utrzymać się na obranej ścieżce wystarczająco długo, by zobaczyć tych starań efekty.

Bądź “jakiś” – pokazuj, kim jesteś!

Błąd, jaki widzę u facetów na okrągło to udawanie kogoś, kim nie są. Brak pokazywania, jacy są naprawdę, ze wszystkimi swoimi “dziwnościami” i odchyleniami od normy. Co konkretnie mam na myśli łatwiej będzie zobrazować na przykładzie. Jestem wielkim fanem serii Star Wars. Przez jakiś czas, gdy randkowałem nie mówiłem o tym, bo wydawało mi się to dziecinne. Obawiałem się, jak zostanę odebrany przez inteligentną, “ogarniętą życiowo” dziewczynę. Zamiast tego mówiłem o “normalnych” rzeczach. Efekt? Bezpłciowe rozmowy, które może i były poprawne politycznie, ale nie mogły wywołać żadnych skrajnych emocji, zaintrygowania. Były to wypowiedzi, które nie niosły żadnego ryzyka, nie wymagały wysuwania mojej prawdziwej osobowości na linię frontu pod ocenę drugiej osoby. Nudy! 

W końcu, w trakcie jednej randki coś we mnie pękło. Czułem, że rozmowa i tak się nie klei, stwierdziłem więc “co mi szkodzi” i wyłączyłem kompletnie swego autocenzora. Zacząłem mówić dokładnie to, co chciałem. Rozmawialiśmy akurat o filmach i w pewnym momencie powiedziałem:

 – Wiesz co, ja ostatnio kupiłem sobie miecz świetlny za 2500 złotych. 

Nastąpiła chwila ciszy, dziewczyna zrobiła duże oczy. 

– Serio? – Spytała po chwili. Nie wiedziałem, co oznacza konsternacja na jej twarzy, ale postanowiłem brnąć dalej.

– No tak, wiesz, stwierdziłem, że wreszcie jestem dorosły, odkładam te pieniądze, a to zawsze było moje wielkie marzenie. Stwierdziłem więc, że w końcu mogę zaspokoić to swoje wewnętrzne dziecko.

Dziewczyna poprawiła się w fotelu i powiedziała z ekscytacją:

– To wiesz co, ja jestem maniaczką Harrego Pottera i ostatnio kupiłam sobie różdżkę za kilkaset złotych. Normalnie bym ci tego nie powiedziała, ale jesteś chyba jedyną osobą, która mnie zrozumie!

W ten oto sposób nasza rozmowa stała się wreszcie ciekawa, pogłębiliśmy połączenie emocjonalne i po prostu zbliżyliśmy się do siebie. Nagle coś “pękło” i byliśmy w stanie znaleźć nić porozumienia, która doprowadziła nas oboje do bardzo ciekawej relacji. Co natomiast mogłoby się stać, gdybym przemilczał zakup tego miecza świetlnego i zamiast tego dalej rozmawiał o “normalnych, randkowych rzeczach”? Byśmy się rozminęli. Prawdopodobnie rozmowa byłaby nijaka do samego końca, stwierdziliśmy, że “nie było tego czegoś między nami” i byśmy się więcej nie zobaczyli.

Pokazuj, że jesteś “jakiś”! Nie próbuj być poprawny politycznie, wyłącz autocenzora i wysuwaj osobowość na linię frontu. Natychmiast staniesz się bardziej wyrazisty na tle innych mężczyzn, z którymi randkowała dziewczyna, a którzy bardzo wysoko trzymali gardę i gryźli się w język, byle tylko nie powiedzieć czegoś bardziej “ryzykownego”. Będziesz wyjątkowy, czyli wart tego, by się o Ciebie starać.

jak być interesującym dla kobiety

Jak być interesującym dla kobiety?

Podsumujmy sobie dotychczasowe ustalenia. Bycie interesującym, intrygującym facetem, który stanowi dla kobiety wyzwanie to koktajl:

  • Braku dostępności
  • Flirtu
  • Pewności siebie, wyrazistości
  • Asertywności
  • Mówienia o swoich oczekiwaniach
  • Ciekawego życia, o którym potrafisz dobrze opowiadać

Bądź wyzwaniem – praktyczne porady

Nie byłbym sobą, gdybym w tym artykule nie przygotował dla Ciebie oprócz “ogólnych porad”, garści konkretnych technik, jakie możesz już dziś zastosować, by stać się wyzwaniem dla kobiety i sprawić, by ona też się o Ciebie starała.

Pisanie – niech to ona przejmie inicjatywę

Gdy piszesz z dziewczyną i zauważasz, że oboje jesteście w to pisanie zaangażowani, dobrą praktyką jest w pewnym momencie wcisnąć “pauzę” i przestać być liderem konwersacji. Co przez to rozumiem? Jeśli to Ty ciągle jesteś stroną, która rozpoczyna kolejny wątek, zadaje pytania, jest proaktywna, to powinieneś w pewnym momencie przestać i sprawić, by to ona “przejęła pałeczkę”. Dla przykładu, jeśli akurat kończycie pisać o jakimś temacie, to daj jej przestrzeń, by to ona zadała Ci kolejne pytanie lub zarzuciła następny wątek dyskusji. 

Możesz to zrobić:

1. Nie odpisując na jej ostatnią wypowiedź, jeśli była wyczerpująca i nie zawierała żadnego pytania – po prostu wyświetlić i zająć się czymś innym, poczekać

2. Napisać wiadomość, która temat wyczerpuje i nie wrzucać tam żadnego pytania, które ułatwiłoby jej odniesienie się. Niech ona się nieco pomęczy i wysili mentalnie.

W ten sposób łamiesz przyzwyczajenie dziewczyny, gdzie może ona być pasywna i tylko odpisywać na zadawane przez Ciebie pytania, nie dając zbyt dużo od siebie. Zostawiając pustkę pokazujesz, że wymagasz jej zaangażowania w konwersację i zmotywujesz ją do wypełnienia powstałej przestrzeni. 

Pisanie – niech ona się zastanawia

Kolejną fajną praktyką jest nie odpisać na ostatnią wysłaną przez dziewczynę wiadomość. Jeśli jest wieczór, piszecie sobie i chcesz iść spać, to prawdopodobnie Twoim zwyczajem jest, by wysłać coś w stylu “wiesz co, ja zbieram się do spania, dobranoc:)”. Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale zamyka to wątek, nie prowokuje żadnego napięcia i tajemnicy. A co, gdybyś zamiast tego po prostu odłożył telefon i poszedł spać? Jak dziewczyna by to odebrała, tym bardziej, jeśli jej ostatnią wiadomością do Ciebie byłby jakiś żart, który wyświetliłeś?

Najprawdopodobniej zaczęłaby się zastanawiać, dlaczego jej nie odpisałeś. Może ten żart był kiepski? Może straciłeś zainteresowanie? Może spotkałeś się z kimś? Pamiętaj o tym, że im więcej myślimy o drugiej osobie, o tym jak nam “idzie”, tym więcej inwestujemy emocjonalnie. Daj jej przestrzeń, by mogła się trochę pozastanawiać!

Tworzenie kobiecie wyzwań

Opowiadaj dziewczynie o tym, co jest dla Ciebie ważne i co cenisz w kobietach. Następnie stwórz na tej bazie wyzwanie. Dla przykładu, jeśli opowiadasz, jak ważny jest w Twoim życiu sport i że nie wyobrażasz sobie być z partnerką, która nie dba o swoje ciało – możesz następnie zapytać “a ty, ćwiczysz coś?”. Stworzysz wyzwanie, któremu dziewczyna będzie chciała sprostać, udowadniając Ci, że do siebie pasujecie. Najczęściej wtedy kobiety zaczynają się rozwodzić nad tym, jak to intensywnie ćwiczą lub że właśnie wracają do ćwiczeń. Spodziewaj się też w następnych dniach zdjęć z siłowni lub wtrąceń w wiadomościach “właśnie wróciłam z treningu… super było!”. 

Inne przykłady wyzwań, to pytanie o takie rzeczy, jak ostatnio przeczytana książka, plan na siebie na najbliższe lata i tak dalej.

“My do siebie w ogóle nie pasujemy” 

W ramach żartów i flirtu możesz wtrącąć teksty w stylu “kurcze, my w ogóle nie pasujemy do siebie” lub “ta relacja kompletnie nie ma przyszłości, nic z tego nie będzie” – dla przykładu w sytuacji, gdy nie zgadzacie się ze sobą w jakiejś kwestii. Zauważ, że większość facetów się kobietom podlizuje, starając się za wszelką cenę udowodnić, jak wiele jest między nimi podobieństw i jak bardzo do siebie pasują. Jest to przewidywalne i nudne. Robiąc coś odwrotnego intrygujesz kobietę i pozwalasz jej o siebie “zawalczyć” i przekonać Cię, że jest inaczej. Ona do końca nie wie, czy mówisz to w żartach, czy serio uważasz, że ona nie nadaje się na Twoją partnerkę.

Pamiętaj jednak, by stosować tę poradę tylko z dziewczynami, które są bardzo pewne siebie i swojej wartości. Gdy będziesz mówił takie rzeczy do dziewczyny, która ma niskie poczucie własnej wartości i nie wierzy w siebie, może ona potraktować to jako sygnał “on nie jest mną zainteresowany, nie mam z nim szans” i po prostu się poddać.

bądź wyzwaniem praktyczne porady

Jak być wyzwaniem dla kobiety – podsumowanie

Jak widzisz, bycie wyzwaniem dla kobiety to mieszanka umiejętnego pokazywania swojej wartości przy jednoczesnym, bardzo asertywnym sprawdzaniu, czy ta konkretna dziewczyna pasuje do Ciebie. To brak podlizywania się i odpowiednia doza niedostępności. Tworzenie kobiecie wyzwań i dawanie przestrzeni, by ona mogła o Ciebie zabiegać.

Jeśli natomiast nie masz wyboru w kobietach, chciałbyś zwiększyć swoją atrakcyjność i nauczyć się bezstresowo poznawać dziewczyny w codziennych sytuacjach – by zawsze mieć z kim pójść na randkę – to wpadnij na nasz kurs uwodzenia Rewolucja Rzeczywistości. Od ponad dekady skutecznie pomagamy mężczyznom osiągnąć życie randkowe, na jakie zasługują – na które Ty też zasługujesz.

Avatar
Opublikowane przez Vincent
30 listopada 2023
Relacje damsko-męskie

Poznałeś wyjątkową dziewczynę i nie możesz odkleić od niej swoich myśli. W Twojej głowie powstają barwne obrazy na temat wspólnej przyszłości i zapachu jej skóry. W brzuchu czujesz motylki, zupełnie jakbyś znowu był gówniarzem przeżywającym swoje pierwsze zauroczenie w życiu. Idziecie na randkę i masz wrażenie, że wszystko idzie bardzo dobrze. Być może następuje też kolejne spotkanie, ale w pewnym momencie Twój pociąg z zakochaniem zostaje brutalnie wykolejony przez krótkie “czy możemy zostać przyjaciółmi?”.

Jesteś zdruzgotany i masz wrażenie, że już nigdy nie spotkasz takiej kobiety. Zadajesz sobie więc pytanie “czy można wyjść z friendzone i czy mam jeszcze jakiekolwiek szanse na odbudowanie tej relacji i przekonanie dziewczyny do mnie?”. Czytaj ten wpis do końca, bo będzie on dla Ciebie instrukcją, co musisz zrobić krok po kroku, by wrócić do gry i zamienić przyjaźń na intymną relację.

Czym jest friendzone?

To sytuacja, w której kobieta może i postrzega Cię jako ciekawego partnera do rozmowy, ale kompletnie nie widzi Cię w kontekście damsko-męskim. Ty natomiast myślisz o niej jak o przyszłej potencjalnej partnerce. Ta rozbieżność oczekiwań tworzy problem i komplikuje relacje. Bardzo często kobiety mówią, że nie wierzą w przyjaźń damsko-męską (swoją drogą – ja też nie), dlatego właśnie, że prawie zawsze taki układ kończy się sytuacją, gdzie po pewnym czasie facet chce czegoś więcej… a najprawdopodobniej chciał tego od samego początku, tylko się do tego nie przyznawał.

Przyczyny friendzone

Jeśli zostałeś właśnie “najlepszym psiapsielem” dziewczyny, w której się podkochujesz, to koniecznie przeczytaj poniższe punkty, by zrozumieć, dlaczego tak się stało w Twoim konkretnym przypadku.

Brak okazywania intencji, efekt: ona nie czuje “tego czegoś”

Najczęściej faceci trafiają do nieszczęsnego “friendzone” na własne życzenie, bo od samego początku zachowują się jak przyjaciel. Nie wysyłają kobiecie sygnałów zainteresowania, ani niewerbalnie ani werbalnie. Nie droczą się, nie flirtują – a na koniec dziwią się słysząc “zostańmy przyjaciółmi”, gdy w końcu, po 100 latach decydują się na jakiś odważniejszy krok.

Pamiętaj o tym, że Twoim zadaniem jest nadać relacji z kobietą odpowiedni ton od samego początku Waszej znajomości. Jeśli jesteś zainteresowany dziewczyną na poziomie seksualnym, to najlepiej już poznając się z nią przedstawić klarownie swoją intencję. Wtedy nikt nie ma złudzeń na temat tego, w jakim kierunku potencjalnie zmierza Wasza relacja. Oczywiście zaznaczenie “podobasz mi się” na wczesnym etapie niczego nie załatwia, jeśli następnie postanowisz prowadzić relację “na spokojnie”, czyli “przyjacielsko”. Często słyszę na szkoleniach, które prowadzimy wyznania facetów “nie chciałem ryzykować, tylko po prostu dłużej się pospotykać”.

Zapamiętaj raz na zawsze: czas nie ma znaczenia. Ma znaczenie, jak go wykorzystujesz. Kobieta nie zrobi za Ciebie żadnego kroku, a odwlekanie tego w czasie zwiększa Twoje szanse na wylądowanie we friendzone. Jeśli masz z dziewczyną super rozmowy, ale są one kompletnie pozbawione chemii i eskalacji w stronę damsko-męską, to igrasz z ogniem. Narzucasz pewien rytm interakcji, ucierasz schematy zachowań, które stają się w Waszej relacji “normalne” i później bardzo ciężko je “nagle” przełamać. Dziewczyny nie lubią tracić czasu. Jeśli kobieta zauważy, że na pierwszej, czy następnych randkach nic się ”nie dzieje” i nie wykonujesz żadnych kroków, nie okazujesz intencji, to po prostu założy, że nic już między Wami się nie wydarzy i straci kompletnie zainteresowanie. Koleżankom opowie “wiesz, fajny jest, ale między nami nie ma tego czegoś”.


Podlizywanie się i nadmierne okazywanie intencji, efekt: ona nie czuje szacunku do Ciebie

Poruszyliśmy wyżej jedną skrajność, czyli kompletny brak okazywania zainteresowania na poziomie seksualnym. Teraz czas na drugi kraniec spektrum: czyli faceta, który cały czas dziewczynie się podlizuje, ciągle do niej pisze i emanuje energią “zrobiłbym dla ciebie wszystko”. Kobieta musi faceta szanować, czuć do niego respekt, jeśli ma stać się przy nim podniecona. Możesz wyglądać jak Brad Pitt, ale jeśli będziesz rozgotowaną, gotową na każde zawołanie kobiety podlizującą się kluską, to ona nie zrobi się mokra i nie będzie Cię postrzegać jako partnera do łóżka. Zamiast jej kochankiem zostaniesz taksówkarzem, który odbiera ją w środku nocy i wiezie do domu. Ramieniem do wypłakania się po jej nieudanej randce, gdzie będziesz zaciskał zęby zastanawiając się, co ona w ogóle sobie myśli spotykając się z tymi “draniami”, podczas gdy Ty jesteś dobrym chłopakiem, który nigdy by jej nie skrzywdził.

Podlizywanie się to brak standardów i zaznaczania kobiecie granic. To dawanie się wykorzystywać. Przytakiwanie i zgadzanie się ze wszystkim, wypłaszczenie swojej osobowości i ukrywanie prawdziwej opinii na dany temat, byle tylko nie doprowadzić do różnicy zdań. To stawianie kobiety na piedestale i szanowanie jej bardziej niż siebie samego. Dlaczego ona miałaby czuć do siebie szacunek, jeśli Ty swoim zachowaniem pokazujesz, że sam go do siebie nie czujesz?

Nie jesteś dla niej wystarczająco atrakcyjny, efekt: ona nigdy nie będzie rozpatrywać Cię w kontekście seksualnym

Możesz mieć najlepszą osobowość i umiejętności flirtu, ale jeśli zamiast w kolorowy papier świąteczny owinięty jesteś w celofan, to i tak wpadniesz we friendzone. Twoja prezencja ma ogromne znaczenie. Dlatego idź na siłownię, zadbaj o czyste, dopasowane i modne ciuchy. Ogarnij higienę osobistą, zadbaj o cerę i dobrego barbera. Pamiętaj też, że prezencja to nie tylko Twój wygląd. To również energia, jaka od Ciebie bije. Czy jesteś pozytywny, dajesz innym wartość i ludzie chcą przebywać w Twoim towarzystwie? przyczyny friendzone

Rodzaje friendzone

W tym momencie artykułu powinno już być dla Ciebie jasne, dlaczego zostałeś jej najlepszym przyjacielem, zamiast kochankiem. Kolejną ważną rzeczą są rodzaje friendzone. Warto je znać, by zastanowić się, który przypadek dotyczy Twojej sytuacji.

Ukryty friendzone

Ukryty friendzone to sytuacja, w której nigdy nie padły słowa “zostańmy przyjaciółmi”, ale seksu czy relacji z dziewczyną jak nie było, tak nie ma. Może spotykacie się koleżeńsko, macie długą historię relacji i utknąłeś na “gadaniu bez końca”. Ona kompletnie nie traktuje Cię jak faceta do związku, ale Ty ciągle masz nadzieję, że to się zmieni (mimo, że nic nie robisz w tym kierunku).

Ukryty friendzone to też relacja, w której spotykaliście się z początku w kontekście damsko-męskim – byliście na kilku randkach (może z Tindera, a może poznaliście się przez znajomych lub w klubie), ale dziewczyna straciła ochotę do dalszego spotykania się z Tobą. Nagle “ma tak dużo na głowie”, musi “się pilnie uczyć, bo egzaminy za pasem” i MOŻE znajdzie dla Ciebie czas jakoś w przyszłym miesiącu, roku lub następnej dekadzie. Czyli dziewczyna straciła do Ciebie cierpliwość, stwierdziła, że nie pasujecie do siebie i nic z tego nie będzie (prawdopodobnie nie było mitycznego “tego czegoś”).

Jawny, “wypowiedziany” friendzone

To sytuacja, w której dziewczyna wprost komunikuje Ci, że będziecie tylko przyjaciółmi. Najczęściej ma to miejsce wtedy, gdy nagle, bez kontekstu wylewasz na kobietę swoją deklarację miłości (mimo, że nic fizycznego między wami nie było). Wtedy kobieta musi narysować linię. Zrozum raz na zawsze: NIGDY, przenigdy nie zaskakuj kobiety wyznaniem miłości, jeśli jeszcze nie byliście w łóżku. Tego typu zachowanie jest z perspektywy dziewczyny odrzucające.

Dlaczego?

Bo każda dorosła kobieta wie, że żeby zrozumieć, czy rzeczywiście kogoś kochasz musisz tę osobę dobrze poznać, zejść też na poziom intymny i się trochę pospotykać nie w kontekście koleżeńskim, a właśnie damsko męskim. Uprawiając ze sobą seks, budząc się obok siebie, schodząc na naprawdę głęboki poziom emocjonalny, nieosiągalny bez zbliżenia intymnego. To, co czujesz w tej chwili, to prawdopodobnie po prostu silne zauroczenie, wzmocnione Twoimi nocnymi marzeniami, brakiem wyboru w kobietach oraz wyidealizowaniem tej konkretnej dziewczyny. Zaskoczona kobieta, która właśnie dostała w twarz nagłym wyznaniem “kocham cię Iza, nie mogę żyć bez ciebie” jest świadoma, że to, co czujesz nie ma prawa być prawdziwym uczuciem miłosnym. W dodatku, atrakcyjne dziewczyny są bardzo ostrożne wobec mężczyzn, którzy werbalizują uczucia zbyt szybko, bo często prowadzi to do komplikacji, takich jak frustracja skierowana na kobietę, a nawet sytuacja, gdzie facet zaczyna ją prześladować. Dlatego lepiej nie wydawać gwałtownych deklaracji miłosnych, ponieważ prawdopodobnie spowoduje to, że kobieta zareaguje ucieczką.

Takie zachowanie jest również nieatrakcyjne dlatego, że kobieta (zwłaszcza ta atrakcyjna), zwykle nie musi zbytnio się wysilać, by zdobyć uwagę mężczyzn. Wszyscy starają się o nią bezwarunkowo, są od razu “na tak” – co staje się nudne i przewidywalne. Dziewczyna poszukuje kogoś, kto pobudzi jej emocje i sprawi, że będzie mogła zastanawiać się, czy naprawdę Ci się podoba. Ona też chce poczuć dawkę niepewności i móc zawalczyć o Ciebie! rodzaje friendzone

Czy warto wychodzić z friendzone? Czy to nie jest brak opcji?

Zanim przejdziemy dalej powinieneś zadać sobie szczere pytanie: dlaczego właściwie chcesz wyjść z friendzone z tą konkretną dziewczyną? Czy naprawdę jest ona tą jedyną kobietą, przy której możesz czuć się szczęśliwy? Jest serio tak wyjątkowa? A może po prostu nie masz innych opcji i Twój umysł wyidealizował tą konkretną dziewczynę – bo podświadomie wiesz, że kolejna taka szansa na relację może się przez długi czas nie powtórzyć? Może w Twoim życiu nie ma wielu atrakcyjnych kobiet, nie poznajesz ich regularnie, więc ta jedna, która się “trafiła” to strzał jeden na milion? Bądź ze sobą szczery, to bardzo ważne, by dojść do prawdy w tym aspekcie.

Jeśli mam rację i powyższe słowa poruszyły coś w Tobie, to szukanie “sztuczek” na wyjście z friendzone długoterminowo i tak Ci się w życiu nie sprawdzi. Twój problem to nie fakt, że zostałeś przyjacielem tej konkretnej dziewczyny, tylko taki, że jako facet nie masz wyboru w kobietach. Zanim nie popracujesz nad sobą, nie staniesz się atrakcyjny i pewny siebie, nie nauczysz flirtu – takie sytuacje będą Ci się przytrafiać notorycznie. Pracuj nad sobą, by stać się mężczyzną, który posiada realny wybór w kobietach i potrafi bez problemu je poznawać. Nie będziesz wtedy desperacko starał się o jedną konkretną dziewczynę (która w dodatku Cię nie chce), nabierzesz luzu i będziesz w stanie prowadzić znajomości z kobietami bez zbyt szybkiego angażowania się emocjonalnego.

Jeśli chciałbyś się tego nauczyć, to od ponad dekady skutecznie pomagamy facetom zmienić się w najlepszą wersję siebie, nabrać pewności siebie, atrakcyjności i umiejętności flirtu – kliknij ten link i sprawdź, nasz kurs uwodzenia może Ci pomóc. Pamiętaj – wybór jeden z jednego, to nie wybór. To wyrok. Na poparcie tej tezy podzielę się z Tobą moją krótką historią…

Krótka historia mojego friendzone

Nie zawsze byłem facetem, który dobrze sobie radził z kobietami. Pierwsze lata mojego dorosłego życia przepełnione były lękiem przed oceną innych, niskim poczuciem własnej wartości i strachem, że do końca życia będę samotny – bo dla kobiet byłem przezroczysty. Tak się złożyło, że bardzo podobała mi się koleżanka w liceum (Marlena) i po cichu się w niej podkochiwałem. Moja głowa żyła barwnymi wyobrażeniami o wspólnej przyszłości, smaku jej ust i zapachu jej ciała, gdy budzimy się obok siebie. Oczywiście te wizje nie miały zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością… do pewnego pamiętnego sylwestra.

Piłem dużo. O wiele za dużo, biorąc pod uwagę, że miałem dość słabą głowę do alkoholu. Wlewałem go w siebie bez opamiętania z jednej prostej przyczyny – byłem cholernie zestresowany, nieskalibrowany towarzysko i nie potrafiłem wbić się w atmosferę domówki, na której była cała moja klasa. Starałem się poczuć luz, a przeczytałem gdzieś, że alkohol skutecznie mi go dostarczy. U mnie to działało jednak nieco na odwrót – im więcej go piłem, tym bardziej wyobcowany się czułem. W końcu poszedłem po schodach na górę, znalazłem wolną sypialnię i położyłem się do łóżka, by odpocząć. Jakie było moje zdziwienie, gdy po chwili przyszła do mnie (również pijana) Marlena i po pięciu minutach napięcia i niezręcznej rozmowy zaczęliśmy się ochoczo całować w akompaniamencie stukotu obijanych o siebie zębów – tak, był to mój pierwszy prawdziwy pocałunek w życiu. 

Euforia spowodowana tym “incydentem” nie trwała jednak długo. Nie potrafiłem poprowadzić tej relacji dalej i po imprezie nasza relacja wróciła do tej koleżeńskiej. Wyobraź sobie, że nie miałem nawet jaj zaprosić jej na randkę. Tak nieśmiały i sparaliżowany własnymi kompleksami byłem.  Kilka lat później spotkałem Marlenę przypadkiem i odnowiliśmy kontakt. Byliśmy już oboje na studiach i ponownie coś między nami zaiskrzyło. Zdobyłem się na odwagę, by w końcu zaprosić ją na randkę. Później na kolejną. Tylko był mały problem – te randki były przyjacielskie, “przegadane” i pewnego wieczora, gdy już po prostu nie wytrzymałem i wyznałem Marlenie miłość w wiadomości tekstowej (tak… zrobiłem to) otrzymałem na twarz “zostaniemy przyjaciółmi?”

To był upadek, którego potrzebowałem. Katalizator prawdziwej przemiany. Miałem już dość przeciętnego życia, w którym nie mam wpływu na to, jak wyglądają moje relacje. Gdzie nie mam wyboru w kobietach i skazany jestem na samotność. Postanowiłem się zmienić i wyruszyłem w podróż do stania się najlepszą wersją siebie. Zacząłem pracować nad swoim wyglądem, pewnością siebie. Zagadywałem dziewczyny ćwicząc wychodzenie ze swojej strefy komfortu. Wrzucałem się w najbardziej niekomfortowe sytuacje i w efekcie zacząłem regularnie randkować. Kompletnie wywróciłem do góry nogami wszystko, co myślałem, że jest możliwe, czy w zasięgu mojej ręki.

Wiesz, co jest w tym wszystkim najlepsze? Długie miesiące później, gdy byłem już kimś zupełnie innym, spotkałem przypadkiem na mieście Marlenę. Jej widok nie wzbudził we mnie ochoty, by “teraz spróbować raz jeszcze, gdy stałem się atrakcyjny”. Wręcz przeciwnie. Zdałem sobie sprawę, że na tym etapie mojego życia bym jej nawet nie zagadał, bo spotykam się z o wiele ładniejszymi dziewczynami. Zaczynasz rozumieć, co chcę Ci przekazać? Ja nie kochałem Marleny. Byłem w niej zauroczony z braku opcji, bo była ona jedyną dziewczyną, z którą miałem szansę stworzyć relację. Gdy zyskałem te opcje prawda uderzyła we mnie jak taran. jak wyjść z friendzone?

Naucz się jak już nigdy nie wejść we friendzone

Zdobądź realny wybór w kobietach i przestań się im podlizywać. Czyli usuń powód, dla którego do tej pory wpadałeś we friendzone. Stań się facetem “seksualnie ciekawym” dla kobiet – takim, na którego zwracają one uwagę, który pobudza ich emocje i nie czują one, że jesteś na każde ich zawołanie. Pracuj nad sobą. Jeśli nie wiesz, jak zacząć swoją przygodę, a nie jesteś gotowy na to, by spotkać się z nami na szkoleniu na żywo to koniecznie przeczytaj mój ebook Manifest Atrakcyjności, który wyrwie Cię ze społecznego Matrixa – wdrożenie wskazówek, jakie w nim zawarłem gwarantuje kompletną zmianę Twojego życia i tego, jak postrzegasz relacje damsko-męskie i swoją własną atrakcyjność.

Jak wyjść z friendzone? Praktyczne porady

Przejdźmy teraz do kwestii wydostania się z friendzone – strategie różnić się będą w zależności od sytuacji. Rozpatrzymy tutaj dwie konkretne: friendzone z długoletnią przyjaciółką, w której się podkochujesz oraz friendzone, w który wpadłeś po nieudanej randce.

Długoletnia przyjaciółka

Kwestia dziewczyny, z którą od miesięcy lub lat masz przyjacielską relację to bardzo trudny temat do ugryzienia, ale nie beznadziejny. Cała sztuka polegać będzie na tym, by wysyłać jej delikatne sygnały w postaci werbalnego flirtu i obserwowanie, jak ona na to reaguje. Jeśli reaguje dobrze – zwiększamy intensywność i w końcu przechodzimy do dotyku. Jeśli reaguje słabo robimy stop i nie idziemy z tym dalej. Wybij sobie z głowy nagłe wyznawanie jej uczuć! Tutaj potrzeba finezji. Wszystkie porady na temat flirtu znajdziesz w tym artykule: Jak flirtować z kobietami? Zastosuj porady tam zawarte 1:1 i obserwuj, co się dzieje.

Delikatny, werbalny flirt to jednak nie wszystko. Ta konkretna dziewczyna musi zacząć postrzegać Cię jako seksualnie atrakcyjnego. Leć więc na siłownię, zacznij pracować nad swoją sylwetką, zarostem, włosami oraz sposobem ubierania się. Jeśli nagle zmienisz swój image na bardziej atrakcyjny, Twoja przyjaciółka zacznie zupełnie inaczej na Ciebie patrzeć. Jest też możliwe, że ona już teraz jest Tobą wstępnie zainteresowana, ale boi się wykonać jakiś krok. Czyli jesteście w sytuacji, gdzie oboje czekacie, aż druga strona przejmie inicjatywę.

Jak rozpoznać taką sytuację?

1. Ona przedłuża kontakt wzrokowy z Tobą

2. Śmieje się z Twoich żartów nawet wtedy, gdy nie są śmieszne

3. Szuka sytuacji, w których może Cię niewinnie dotknąć i robi to często

4. Unika rozmawiania z Tobą o swoich relacjach z facetami (by Cię nie odstraszyć)

5. Unika rozmawiania z Tobą o Twoich relacjach z kobietami (chyba, że zadaje delikatne pytania, by wybadać, czy obecnie z kimś randkujesz)

Jeśli powyższe punkty się zgadzają to moim zdaniem masz zielone światło, by budować z nią flirt i finalnie próbować eskalować fizyczność według artykułu o flircie, o którym wspomniałem wcześniej. 

Dziewczyna, z którą randkowałeś, ale Ci nie wyszło

Tutaj strategia zależeć będzie od tego, czy masz z tą dziewczyną jakiś wspólny kontekst, w którym będziecie się regularnie widywać (praca, ta sama grupka znajomych).

Jeśli macie wspólny kontekst, w którym będziecie się widywać

1. Zadbaj o siebie, pracuj nad sobą i zdobądź wybór – bądź atrakcyjny dla innych kobiet. Niech ona widzi Twoją przemianę i będzie nią zaintrygowana.

2. Bądź asertywny i nie podawaj siebie na tacy – pokaż jej, że już się jej nie podlizujesz, nie reaguj przesadnie entuzjastycznie na to, co ona mówi. Nie mam na myśli, byś stał się nagle dla niej “zimny” lub “chamski”, ale zacznij traktować ją jak koleżankę, od której absolutnie nic nie chcesz. Zdejmie to z Ciebie presję, że “musisz być jakiś”. Zaczniesz zachowywać się bardziej naturalnie i na luzie, jakby Ci nie zależało.

3. Rozmawiaj przy niej i flirtuj z innymi kobietami, niech ona zrozumie, że straciła Twoje zainteresowanie, a Ty dobrze bawisz się w towarzystwie innych dziewczyn i jesteś na nie otwarty. Gdy ona zobaczy, że inne kobiety są Tobą zainteresowane, może rozbudzić to jej uczucia do Ciebie na zasadzie “straciłam jego uwagę i za chwilę go stracę, bo poderwie go inna dziewczyna”.

4. W odpowiednim momencie, gdy zauważysz, że jej zainteresowanie Tobą ożyło, przejdź do flirtu według wskazówek zawartych w tym artykule – obserwuj, jak na to reaguje, a jeśli dobrze, to zaproś ją na luźną kawę lub spacer (nic wielkiego i jak ognia unikaj słowa “randka”). Na spotkaniu w dalszym ciągu flirtuj i przejdź do dotyku, sprawdzając, jak na niego reaguje.

Jeśli nie macie wspólnego kontekstu, w którym będziecie się widywać

1. Ponownie – zadbaj o siebie, pracuj nad sobą i zdobądź wybór. Bądź atrakcyjny dla innych kobiet!

2. Social media – jeśli obserwujecie się na instagramie, to wrzucaj często posty i stories, na których pokażesz, jak fajne prowadzisz życie (którego ona mogła być częścią). Stories to super sposób, by przypomnieć się w jednym momencie wszystkim kobietom, które Cię obserwują.

3. Najlepiej spotkać ją po jakimś czasie przy okazji, gdzie będziesz o wiele bardziej zadbany, asertywny, flirciarski – wtedy będziesz miał z nią większe szanse… a także być może stwierdzisz (jak ja kiedyś), że o dziwo, już nie jesteś nią zainteresowany 🙂 

4. Jeśli nie przy okazji, to po jakimś czasie odnów kontakt i po prostu zaproś ją na luźną kawę lub spacer – nic na takiej propozycji nie tracisz, a jeśli rozbudujesz dobrze swoje social media, gdzie wynikać będzie z Twoich postów i stories, że się zmieniłeś, jesteś bardziej atrakcyjny i prowadzisz ciekawe życie – istnieje wysoka szansa, że ona się zgodzi 🙂  czy warto wychodzić z friendzone?

Friendzone – podsumowanie

Mam nadzieję, że artykuł rozjaśnił Ci, czym jest friendzone, dlaczego w nim wylądowałeś oraz jak możesz spróbować się z niego wydostać. Nade wszystko jednak, chciałbym, byś wyciągnął z tego tekstu dużo głębsze przesłanie – czasem zamiast wychodzić z relacji “koleżeńskiej”, lepiej jest się zastanowić, jak już nigdy w nią nie wpaść. 

Masz potencjał, by być pewnym siebie, wartościowym i atrakcyjnym dla kobiet mężczyzną. To fascynująca podróż, w którą możesz wyruszyć i wreszcie zyskać wybór z kobietach. Co najlepsze, nie musisz wyruszać w tę drogę sam. Od ponad dekady zawodowo zajmujemy się pomaganiem mężczyznom, by zyskali Wolność Emocjonalną i swobodę w poznawaniu dziewczyn. Sprawdź, jak możemy dokonać prawdziwej Rewolucji Rzeczywistości w Twoim życiu randkowym.

Avatar
Opublikowane przez Vincent
15 listopada 2023
Instynktowne Uwodzenie